Dołącz do ponad 3000 zarejestrowanych w PBLINK. Otrzymasz zaproszenia na nasze wydarzenia.

    7 grzechów głównych biznesu na linii Polska-Anglia

    Transnational marketing jest częścią codziennego życia przedsiębiorców działających w Wielkiej Brytanii i w Polsce. Mamy z nim do czynienia zarówno wtedy, kiedy dobra produkowane są w Polsce, a dystrybuowane w UK, jak i sytuacji, w której przedsiębiorca przenosi swój biznes lub rozszerza go na teren Wysp.

    W trakcie ponad 10-letniego wprowadzania spółek polskich na rynek angielski, przez Agencje DM2 przewijają się często te same zagadnienia, pytania, a co ważniejsze zachowania, które jeśli nie zostaną odpowiednio pokierowane kosztują biznes dziesiątki tysięcy funtów, frustracje i rozczarowanie. Dlatego też, dzielimy się naszym doświadczeniem, ponieważ kibicujemy przedsiębiorczości i szkoda nam sytuacji, kiedy nawet dobrze funkcjonujący biznes na linii PL-UK po prostu… pada!

    Ponadnarodowe pułapki

    W dużym uproszczeniu #TransnationalMarketing to marketing ponadnarodowy, czyli poza granicami własnego narodu. Istnieją produkty lub usługi marketingowe, które pochodzą z dowolnego miejsca i biorą pod uwagę różnice kulturowe i językowe, a także czerpią z wielu punktów odniesienia i korzystają z synergii między wieloma terytoriami i kulturami. McDonald's to dobry i powszechny przykład marketingu ponadnarodowego. O menu decyduje kraj, w którym działają, kultura kraju, gusta i preferencje mieszkańców, a także wpływ na najbardziej powszechne lokalne składniki, np. Ebi Filet-O Shrimp Burger w Japonii, Wieśmak w Polsce, McCurry Pan w Indiach. Natomiast ogólny wizerunek każdego punktu McDonald's jest taki sam. Zgodnie z siłą, jaką jest #NeuroMarketing oraz skuteczna komunikacja, na bazie których budujemy strategie dla naszych klientów – lepiej przyswajamy informacje „jakich błędów nie popełniać” a zatem skupiających się w swoim przekazie, na „bólu” i tym, jak go ominąć. A zatem, dla tych wszystkich przedsiębiorców, którzy nie chcą tracić swoich ciężko zarobionych pieniędzy, swojego cennego czasu, długo budowanej reputacji oraz nie chcą rozczarowań, związanych z porażką na nowym rynku – przygotowaliśmy listę ostrzegawczą.

    Jak dobrze przygotować się do efektywnego wejścia na rynek brytyjski?

    Regulacje Europejskie to nie wszystko! Nawet jeśli Twój produkt czy usługa ma certyfikaty EU, to musisz sprawdzić regulacje brytyjskie w swoich kategoriach. Brzmi to trochę niewiarygodnie, ale to jest nasza codzienność. Ignorowanie wewnętrznych przepisów UK może, w zaledwie 24h, kompletnie sparaliżować sprzedaż #eCommerce np. na Amazonie. Przystępując do promocji, musimy być pewni czy np. reklamujemy suplementy diety czy ziołowe produkty. Decyduje o tym wewnętrzny regulator w UK, niezależnie od Twojej rejestracji w Polsce.

    Twoja pozycja w Polsce nie oznacza tego samego w Wielkiej Brytanii

    Firmy z kilkunastoletnim doświadczeniem, czy nawet działające z powodzeniem kilkadziesiąt lat na rynku innym niż brytyjski, z ogromnym portfolio – muszą pochylić głowę i myśleć o sobie jak o… start-upie na Wyspach. Budzi to często sporo emocji a nawet uderza w dumę, ale w takich sytuacjach zawsze przypominamy, że przecież chodzi o osiąganie wyników a nie karmienie ’ego’. Poza tym, przygotowując strategię zintegrowaną dla firmy, wykorzystujemy wypracowany już potencjał, budując wiarygodność marki. Odpowiednia #JoinedUpStrategy na rynku w UK opłaca się również dlatego, iż jest to bramka do ogromnego rynku amerykańskiego i azjatyckiego. A tam, w pierwszej kolejności będą sprawdzać wyniki w UK.

    Znak towarowy zarejestrowany w Polsce, aby był bezpieczny musi być sprawdzony w angielskim urzędzie

    Sprawdziłeś rynek, zaplanowałeś budżet marketingowy oraz masz plan działania. A co, jeśli konkurencja na rynku w UK zastrzegła bardzo podobnie brzmiące czy wyglądające logo? I znów: opatentowanie znaku na całą Europę poprzez polski urząd nie daje Ci gwarancji bezpiecznego prowadzenia biznesu. „Diabeł tkwi w szczegółach” i jest to najlepsze podsumowanie niuansów, w jakich kategoriach działasz, jakie słowa są użyte w nazwie, jak bardzo może to być podobne do istniejących tworów itd. itd. Dokumenty muszą być dopasowane do warunków UK, a nie jedynie przetłumaczone. Nie wchodząc w obszar prawny jak umowy, dotyczy to także opakowań czy ulotek produktowych. Przywołując przykład z branży spożywczej: alergeny ogólnie są znane, ale w UK jest 8 szczególnie wrażliwych i one wymagają dodatkowych oznaczeń. Czy masz je w składzie tego, co sprzedajesz w UK?

    Złotówki czy brytyjskie funty – musisz traktować klientów sprawiedliwie

    Rynek brytyjski jest niezwykle wdzięczny dla biznesu i absolutnie zachęcamy do podbijania go! Jeśli Twój produkt/usługa jest dokładnie tożsamy z tym w jaki sposób prowadzisz biznes w Polsce – pamiętaj, by ceny, czy to w złotówkach, czy w funtach, były porównywalne. Nawet jeśli masz wyższe koszty prowadzenia sprzedaży w UK – uważaj ze „skokiem na kasę” i wystawianiem na rynek produktu/usługi za wielokrotność ceny w złotówkach. Oczywiście znamy sprawdzone i legalne metody, aby zarówno być konkurencyjnym na rynku oraz aby biznes prosperował doskonale. Natomiast przestrzegamy przed „partyzantką cenową”.

    Każdy klient jest inny

    Nawet jeśli targetujesz do Polaków w UK (np. na początku Twoich działań) – pamiętaj, by rzetelnie przeprowadzić analizę grupy docelowej. Z uwagi na uwarunkowania ekonomiczne Polak w Polsce oraz Polak w UK to są inni ludzie. A co ważniejsze, mają inne motywacje do zakupu, inne korzyści będą do nich przemawiać. Np. to, że Twój produkt jest polski, może mieć ogromne znaczenie dla klienta w UK, jeśli kojarzy to się z jakością; gdy tymczasem dla klienta w Polsce zupełnie inne aspekty niż „polskość” będą motywatorem. Korzystają z różnych platform social mediowych, mają też inne standardy w zakresie obsługi klienta. Analiza behawioralna jaką prowadzimy dla firm pozwala precyzyjnie określić wszystkie zmienne potrzebne do zbudowania i prowadzenia efektywnej promocji.

    Prowadzenie biznesu na sposób angielski

    Absolutnie nie wartościujemy czy jakikolwiek sposób jest lepszy, właściwszy. Dobry jest ten, który przynosi wymierne efekty. Ale jeśli „Wchodzisz między wrony, musisz krakać tak, jak one" - to przekłada się na kontakty biznesowe w UK, z uwzględnieniem networkingu, korzystania z social mediów, wystąpień publicznych, prowadzenia zespołów pracowników. Zwróć uwagę na fakt różnic kulturowych, różnic temperamentu narodowego, różnic w korzystaniu tzw. umiejętności miękkich nauczanych już od poziomu szkoły podstawowej w Anglii. Warto również zmierzyć się z mitami, które mogą niepotrzebnie gmatwać rozwój Twojego biznesu w Wielkiej Brytanii. Podsumowując, lider przewiduje – słabeusz reaguje! Dlatego tak ważne jest zaopiekowanie się Twoim biznesem, Twoim produktem/usługą, aby z sukcesem działać na rynku angielskim. Niezależnie, czy dopiero startujesz, czy już działasz – zrób proszę rachunek, przejdź przez tych 7 punktów i usuń słabe aspekty, które nie służą twojej firmie. Gwarantuję, że to w odczuwalny sposób wzmocni Twoją pozycję wobec konkurencji, wobec partnerów, a przede wszystkim wobec Twoich potencjalnych klientów. „Ludzie sukcesu zadają lepsze pytania i w rezultacie otrzymują lepsze odpowiedzi.” – dlatego warto rozmawiać: dorota@dm2agency.co.uk